Idea tego blogu powstała z chęci dzielenia się swoim doświadczeniem, związanym z wychowywaniem i życiem z psami z adopcji. Chciałabym pokazać, że życie z psem przygarniętym jest super i te psy nie są gorsze, że nie trzeba brać szczeniaczka, żeby mieć super towarzysza.

 

Fot. PawsShot

Pierwsza moja adopcja była dość przypadkowa. Chciałam PONa – Polskiego Owczarka Nizinnego z hodowli. Dokładną historie opiszę w osobnym poście. Gdyby nie zbieg różnych wydarzeń i miejsc do których trafiłam w Internecie, pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na wzięcie dorosłego psa. Jednak podjęliśmy tą trudną decyzję…po miesiącu zastanawiania! (Liczone od momentu pierwszego spotkania Mentosa, cały proces trwał dłużej). Muszę przyznać, że trafiłam na psa, który przewyższył moje oczekiwania i jednocześnie ma cechy na których mi zależało. Po zebraniu doświadczeń, druga adopcja była już celowa i w pełni świadoma. Pies miał być adoptowany i to jest moje postanowienie również na przyszłość. Jest to droga o wiele trudniejsza, często usłana wieloma przeszkodami, ale ma też swoje zalety. Chciałabym tylko podkreślić, że nie uważam, że kupno psa z DOBREJ hodowli jest złe. Znam bardzo wiele psów z hodowli, ich super właścicieli i bardzo ich cenie. Znam też dużo psów z adopcji z równie wspaniałymi właścicielami i uważam, że są tak samo wspaniali jak Ci pierwsi. Oczywiście, są osoby, które szukają psów z instynktem do konkretnej pracy i nie mogą sobie pozwolić na ryzyko, że przygarnięty pies się nie nada. Do określonych czynności potrzebny jest pies rasowy z dziada, pradziada… Jednak nie ukrywajmy, większość osób szuka przyjaciela i nawet jeżeli chce trenować sporty to myśli o Dogfrisbee, Obi , Noseworku, Agility, tropieniu czy Flyballu. W większości zawodów nie jest wymagany rodowód FCI. ( Jeżeli ktoś jest zainteresowany szczegółami, to odsyłam do regulaminów określonych sportów). Do tego wszystkiego jesteśmy w stanie dorwać super psa w schronisku.

W swoich wpisach postaram się prezentować te dobre rzeczy, ale chcę też poruszać tematy trudne i kontrowersyjne. Mam nadzieję, że strona będzie się rozwijała wraz z czytelnikami. Chciałabym zmienić trochę spojrzenie na zwykłe kundle. Odczarować mit adopcji, bo kundelek ze schroniska wcale nie kocha bardziej, ale jest takim samym wspaniałym przyjacielem jak każdy rasowy pies. Nie musi też być zwykłym „burkiem” bez wyrazu, bo można adoptować pięknego psa świadomie i nie wspierać tym samym pseudohodowli. Te piękne psy są wszędzie, tylko w schronisku nie wyglądają tak ładnie. Wystarczy spojrzeć szerzej: )

Posty będą publikowane w miarę regularnie, a co z tego wyjdzie to życie pokaże. Mam też nadzieję, że zostaniecie z nami na dłużej. : )

Kategorie: Ogólne

2 Komentarze

Żelki i spółka · 01/01/2019 o 23:11

Melduję się z wyżłami 😉 Planujemy zostać stałymi czytelnikami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *